Dead Island Definitive Edition

Dead Island Definitive Edition (2016)

Nie masz pomysłu na idealne wakacje? Przyleć na naszą wyspę, gwarantujemy niezapomniane przeżycia… i tak zapewne mogła brzmieć oferta marketingowa wycieczki na wyspę Banoi, jednak jak to zwykle w życiu bywa, coś musiało pójść nie tak.


Fabuła

Akcja Dead Island umiejscowiona jest na wyspie Banoi, która jest istnym rajem na ziemi. Piękne dziewczyny, drinki z palemką, luksusowe hotele i ciągłe imprezy. Żyć nie umierać, ale czy na pewno? Pewnego dnia budzimy się w pokoju hotelowym, wracamy do siebie, mimo że kac morderca męczy niemiłosiernie. Szybko okazuje się, że budynek jest opustoszały, a po holach walają się na szybko spakowane walizki. Idziemy dalej, próbując wydostać się z budynku. Zjeżdżamy windą, a każdy, kogo mijamy na naszej drodze, wygląda jakby przed chwilą wyszedł z grobu. Uciekamy, bezbronni, lecz w końcu jeden z gości rzuca się na nas i tracimy przytomność.

Okazuje się, że na wyspie rozprzestrzenił się groźny wirus zamieniający ludzi w zombie. Na szczęście należymy do tej małej grupy szczęśliwców, którzy są na niego odporni. Faktyczna akcja gry zaczyna się z chwilą przebudzenia w plażowej chatce, otaczają nas ludzie, którzy nie wierzą własnym oczom… przeżyliśmy atak zombie, mimo odniesionych obrażeń, nie staliśmy się jednym z nich. Przerażeni plażowicze dostrzegają w nas promyk nadziei. Rozmawiają z nami, opowiadając o swoich problemach i jak na bohatera przystało, wychodzimy z chatki, bierzemy wiosło i rozpoczynamy nasz maraton z zombie w tle.


Rozgrywka

W Dead Island mamy do wyboru jedną z czterech postaci o unikalnych specjalizacjach: Xian Mei – broń sieczna, Sam B – broń obuchowa, Logan – broń miotana, Purna – broń palna. Do wyboru mamy też postać Rydera White’a, jednak grając nim zaczynamy oddzielną mini-kampanię z DLC. Kiedy zaczynamy naszą przygodę, zadań będziemy mieli od groma, najczęściej będą w stylu “idź tam i przynieś to i tamto”, “odnajdź kogoś bliskiego”, “oczyść obszar z zombie” i tak dalej. Zdecydowanie warto wykonywać je wszystkie, gdyż zdobywanie doświadczenia i pieniędzy jest w Dead Island niezwykle istotne. Btw. Wreszcie gra, w której pieniądze mają znaczenie! O dobry loot jest niezwykle ciężko, a ceny u sprzedawców za specjalistyczny sprzęt potrafią być wysokie. W kwestii użyteczności podobnie jest z latarką, której będziemy używać bardzo często, przedzierając się przez ciemne korytarze i zaułki.

Skoro już mowa o przedmiotach, to dzielą się one na pięć kategorii jakościowych. Standardowo odróżniających się kolorem, powszechne – białe, trochę lepsze, czyli zielone/niebieskie oraz te najlepsze, czyli fioletowe i pomarańczowe. Czym możemy walczyć? Absolutnie czymkolwiek. W początkowej fazie będą to najmniej wyspecjalizowane bronie takie jak wiosła, czy szczotki. Gdy już trochę pogramy, znajdziemy mnóstwo śmiercionośnych narzędzi takich jak tasaki, noże, kije baseballowe, łomy czy moją ulubioną, czyli Wakizashi. Należy wszak pamiętać, że bronie się dość szybko zużywają, więc warto naprawiać lub mieć w zanadrzu kilka sztuk na wypadek zużycia. Broń palna jest dostępna dopiero w dalszej części historii, poza tym ma pewne ograniczenia, więc raczej nie ma co się nastawiać na strzelanie, wynikające głównie z ograniczeń w ilości przechowywanej amunicji. Najczęściej będzie to około trzech magazynków. W Dead Island mamy też system craftingu, dzięki któremu będziemy w stanie samemu produkować broń oraz ją ulepszać.

W Dead Island występuje kilka rodzajów zombie, standardowe zombie nie są szczególnie niebezpieczne, chyba że nas otoczą. Z doświadczenia wiem, że najlepiej unieszkodliwić zombie jak jeszcze nas nie widzą. Potrzebują kilku chwil, żeby zbudzić się z dziwnego letargu, wówczas możemy podbiec i zlikwidować delikwenta. Samej likwidacji możemy dokonywać na różne sposoby, mamy możliwość na przykład odcinania kończyn, co sprawia dużo frajdy i jeśli wybierzemy odpowiedniego perka, przyniesie nam też bonusowe punkty doświadczenia. System walki jest bardzo solidnie zrobiony, a finishery wyglądają rewelacyjnie. Z biegiem czasu dojdą specjalne rodzaje zombie, które mają unikatowe właściwości i są trudniejsze do pokonania, o ile nie posiadamy na przykład koktajli Mołotowa lub broni palnej.

W samej grze występuje element RPG w postaci trzech drzewek rozwoju postaci. Pierwszy służy do odblokowania i wymasterowania furii, czyli specjalnego czasu, w którym wykonujemy szybciej ruchy i zadajemy potężne obrażenia. Kolejnym drzewkiem jest specjalizacja w broniach, ostatnia natomiast jest zbiorem różnych umiejętności pomagających w sztuce przetrwania. Szczerze mówiąc grając poszedłem bardzo mocno w to ostatnie z prostego względu – chodziło o to, żeby szybciej zdobywać cenne punkty doświadczenia, odzyskiwać więcej punktów życia z apteczek oraz wzmocnić wytrzymałość każdej broni. W drugiej kolejności lokowałem punkty w drzewko ofensywne, natomiast przyrost adrenaliny zostawiłem na sam koniec, odblokowując tylko dwa perki.


Podsumowanie

Tak naprawdę Dead Island jest starszym bratem Dying Light i tutaj raczej nie powinno być zaskoczenia. W 2011 roku, kiedy powstała pierwsza część, (nie mylić z remasterem), wówczas produkcja wywołała niemałą rewolucję, a to wszystko dzięki pomysłowości twórców i innowacyjnemu silnikowi Chrome Engine 5. Czy zatem gra zestarzała się z godnością? Zdecydowanie tak, a dzięki wersji Definitive Edition zyskała odświeżone tekstury. Sama rozgrywka jest wyborna, piękna grafika cieszy oko, a paradoks, w którym raj na ziemie wymieszany jest z koszmarem, potrafi zachwycać i przygnębiać. Gra ma dużą mapę oraz wiele lokacji do odwiedzenia, pomogą mam w tym pojazdy, co prawda nie wszędzie nimi dojedziemy, ale frajda z prowadzenia auta i rozjeżdżania zombie jest ogromna. Co do minusów to w sumie miałbym dwie uwagi – miasto Moresby jest obszarem najtrudniejszym ze wszystkich ze względu na mrowie zombie, wydaje mi się, że twórcy trochę przesadzili z ilością zombie, albo powinni konsekwentnie zwiększać wraz z postępem fabularnym. Szczerze mówiąc, jakoś nie przekonało mnie zakończenie, ale to już musicie sami ocenić drodzy czytelnicy. Generalnie bardzo solidna produkcja, którą każdy miłośnik zombie powinien sprawdzić.

Dead Island Definitive Edition

8.9

FABUŁA

8.5/10

GRAFIKA

9.0/10

DŹWIĘK

9.0/10

POZIOM TRUDNOŚCI

8.0/10

MIODNOŚĆ

10.0/10

Pros

  • Grafika
  • Crafting
  • Piękne Widoki
  • Wartka Akcja

Cons

  • Zakończenie
  • Nierównomierny Stopień Trudności

Leave a Comment